Najnowsze wpisy


lip 21 2015 i co dalej ?
Komentarze: 0

Umówiłąm sie z narzeczonym ,że po tym gdy nasze dziecko skończy miesiąc przeprowadze sie do niego . Nie wiem może podjełam pochopną decyzje a może nie jestem jeszcze na to gotowa , ale wcale teg nie chce . Staram sie by to stało sie jak najpóźniej bo ciężko opuścić mi z dnia na dzień mój rodzinny dom , moich RODZICÓW i  RODZEŃSTWO z którymi mam bardzo dobry kontakt i jestem bardzo zżyta . Z dnia na dzień myśle o tym ,że to już czas i jest mi coraz trudniej . Jestem osoba skromną , ale i waleczną nie lubie gdy coś jest nie po mojej myśli dlatego też wiem ,że gdy sie przeprowadze tak właśnie sie stanie  . Chyba wszyscy wiedzą jak to jest mieszkać z teściami wiedząc ,ze męża nie ma calymi dniami a Ty zostajesz sama z dzieckiem . Wiem ,że będe czuła sie samotna , tu w moim rodzinnym domu ktoś zawsze z Nami jest  moja Mama , Tata , siostra , brat i moja malutka siostrzyczka ;* .  A tam zostane sama , mój mąż przyjeżdż z pracy późno bo oczywiście musi robić nie wiadomo ile a jakiegoś dużego wynagridzenia nie ma co ardzo mnie irytuje , przyjedzie zje coś i zaraz usypia i tyle co go widze . I co teraz mam zrobić jak już nie mogę wycofać sie z tej decyzji  . 

niejajedna : :
lip 21 2015 bezradność .
Komentarze: 0

W moim zyciu wydarzyło się wiele w jeden rok . Zaszłam w ciąże nie wiedząc o tym  w późnym miesiącu dowiedziałam sie o niej i wtedy mój świat runął ... Nie mogłam uwierzyć w to co sie stało , ale jednak od pierwszego dnia gdy dowiedziałam się ,że jestem w ciąży pokochałam to dziecko , gdy poszłam pierwszy raz do ginekologa i zobaczyłam je na USG zakochałam sie , lekarz powidział mi ,że będę miała CÓRCIE ;* . Ucieszyłam się jak nigdy w życiu nie spodziewałam się dziecka , było to dla mnie zupełne zasoczenie , jednak miała wielką pomoc od rodziców , rodzeństwa oraz mojego kochającego nażyczonego a niedługo męża . On również był bardzo zaskoczony na początku mi nie uwierzył ale gdy powiedziałam ,że nie żartuje zaniemówił myślałam ,że nie będzie sie cieszył , ale pamiętam jego słowa do dziś '' KOCHANIE PORADZIMY SOBIE '' te słowa bardzo mnie ucieszyły . Zaczelśmy żyć z tą myślą ,że już niedługo będziemy mieć śliczną córeczke . Czekaliśmy na nią te pozostałe tygodnie i nie mogliśmy doczekać się porodu chwili kiedy ja zobaczymy , pierwszy raz utulimy i pocałujemy ;* . W końcu po długim czasie oczekiwań przyszła na świat nasza długo oczekiwana CÓRECZKA !<3 . Cieszyliśmy się jak nigdy dotąd , była cudna zakochaliśmy sie od piewszego wejżenia teraz ma już ponad miesiąć i z dnia na dzień kochamy ją coraz bardziej <3 ;* . 

niejajedna : :